wtorek, 8 marca 2016

Siła sióstr


Jestem szczęściarą.
Jestem otoczona wspaniałymi kobietami. Doświadczam silnej więzi z wszystkimi siostrami w kręgu, a ten krąg co pewien czas się powiększa. Poznaję kobiety - siłaczki, super-bohaterki dnia codziennego, wrażliwe, empatyczne, mądre.
Często rozumiemy się bez słów, intuicyjnie niczym wilczyce wyczuwamy, że coś złego się dzieje u drugiej. Biegniemy z pomocą, wspieramy, jesteśmy.
Nie potrafię tego opisać, określić sowami na czym polega ta więź. Może wyssałyśmy ją z mlekiem matki, może dostałyśmy dar od Matki Natury, może jesteśmy uważne, może wszystko to plus jeszcze coś?
Jestem wdzięczna, że mogę być w tym kręgu, który jest ponad czasem, nie liczy zmarszczek i srebrnych włosów. Między nami kobietami jest coś szczególnego - co trwa od pokoleń, mamy w sobie mądrość prababek, starych kobiet i radość małych dziewczynek.
Życzę Wam wszystkim miłości do siebie samych, byście dostrzegły swoje piękno i wyjątkowość. Byście codziennie rano strzepywały krople potu z sierści, po nocnych wędrówkach.
Nie rezygnujcie z siebie - nigdy.


niedziela, 6 marca 2016

Zamykam oczy i...

przypominam sobie  jak to było, gdy byłam mała. Niesamowity czas. 
Pamiętam niebieskie kalosze i tęczę po deszczu. Pamiętam upomnienie mamy, bym założyła skarpety i potem dopiero kalosze. Oczywiście nie posłuchałam, bo trzeba było wybiec na ciepły deszcz, popołudniowe słońce, dać nura w maj. 
Pamiętam niesamowicie wysoką huśtawkę na podwórku kolegi. Kiedy się na niej huśtałam, w brzuchu łaskotały skrzydła motyli - był lekki strach i nieodparta chęć, by poczuć ten rodzaj radości. 
Pamiętam spacery z mamą, piosenki jakie śpiewałyśmy i wykopywanie butów w niebo. 
Pamiętam wiele więcej: słońca, lasu, zabaw i odrapanych kolan.
Dziś zdarza mi się zapomnieć o dorosłości, ubrać rozsądek w zieloną sukienkę i różowy kapelusz, dać nura w chwilę.