sobota, 27 lutego 2016

Baby, Kurka i haft

I baby i Kurka i haft kojarzą się z odległymi czasami. Kiedy to zimową porą kobiety zbierały się w domu jednej i oddawały zajęciom innym niż te codzienne, domowe.








Owszem można tak pomyśleć, jednak mimo, że rzecz tyczy się przeszłości, jest ona całkiem świeża, bo z wczoraj. Wczoraj w Galerii Kurka Bez Piórka odbyły się warsztaty "Igłą Malowane" - czyli po prostu haft. Wędrujące Koło Lila zgromadziło kobiety zdolne i zaangażowane w zgłębianie tajników tej techniki.

Dobrze było obserwować tę radość tworzenia. Radość z pierwszych efektów pracy.
Cieszę się ogromnie, że mogłam przekazać swoją wiedzę, że te z Was które już w temacie haftu są wprawione mogłam nauczyć czegoś nowego.

To spotkanie rozbudziło mój apetyt na więcej, na cykl spotkań, na pewną stałą. Być może kiedyś przyjdzie czas na cykliczne spotkania z haftem :)

Jedno jest pewne - czas jest bezlitosny - za szybko biegnie i kiedy działania dziewczyn nabrały rumieńców trzeba było bezlitośnie skończyć.

piątek, 19 lutego 2016

Zadanie na dziś, na jutro, na zawsze!



Każdy nowy dzień jest szansą na zrobienie czegoś WIELKIEGO. 
Każdy nowy dzień ma w sobie luki, które wypełniamy różnymi uszczelnieniami. 
Raz jest to złość, innym razem smutek, czasem bunt, ale jest i radość - taka czysta, prosta, bezinteresowna. Co tę radość nam daje, to sprawa indywidualna, bo jedni będą cieszyć się jak dzieci jadąc przed siebie na rowerze, inni kiedy po wielu dniach deszczu w końcu wyjdzie słońce, czasem odnosi się ona do sfery zawodowej, bo na przykład osiągnęliśmy mały sukces!
Lecz są też radości największe - każdy kolejny dzień razem, z kimś, wspólnie. Bo odzyskaliśmy nową jakość, bo pojawił się punkt zwrotny, doszliśmy do końca drogi i nie było wiadomo, czy dalej będziemy iść ramię w ramię.
Są radości dawania. One mają szczególny smak, który ja osobiście uwielbiam. Uwielbiam dawać komuś radość. Tak - muszę się przyznać - uwielbiam niespodzianki.
Może ktoś z przyjaciół nie ma właśnie urodzin? Albo ma trudniejszy czas i potrzebuje wsparcia? A może bez powodu WARTO kogoś zaskoczyć czymś pozytywnym? Proponuję ciasto, herbatę, spacer po lesie, obecność. 







Ciasto nietypowe zaskakujące jak sama niespodzianka na przykład - FASOLOVE czekoladowe. Zdrowe i smaczne.  Pobudź swoją kreatywność w dawaniu radości innym :) Zadanie na dziś, na jutro, na zawsze.

wtorek, 16 lutego 2016

W głowie mam ...

chyba nitki! jedno wielkie kłębowisko nici - kolorowych, pojedynczych i niekoniecznie. Z nitek tworzą się obrazy, najczęściej łąki, bo to właśnie ich najbardziej potrzebujecie.
Są róże z babcinego ogrodu w towarzystwie rudbekii i rumianków, są dzikie łąki, gdzieś z dala od miasta, jest Wasza wyobraźnia i moje umiejętności oddania tego.
Każda z Was może mieć swoją łąkę, tajemniczy ogród, pole maków i chabrów...





piątek, 12 lutego 2016

Na tropie cienia

Dawno nie prowadziłam warsztatów i pewnie dlatego te, które odbyły się w tym tygodniu dały mi tyle radości.
Zabawa z dwójką kreatywnych i otwartych dzieci potrafi dodać tyle energii, pozwala odkryć tyle nowego, że słońce spokojnie może przez kilka tkwić za gęstą zasłoną chmur.
Tworzyliśmy teatr cienia i teatr z pacynkami. Każdy stworzył swoją własną opowieść, zaprojektował 'scenę', wymyślił scenografię. Efekt? Przedstawienie odtwarzane niezliczoną ilość razy i owacje publiki na stojąco!





poniedziałek, 8 lutego 2016

Bieszczadki powiew świeżości






A Wy macie tak? Chcecie po prostu pojechać lub pójść gdzieś, by złapać oddech? Spakować to, co niezbędne i ruszyć przed siebie. Ja miewam i wtedy MUSZĘ to zrobić inaczej się duszę.
W Bieszczadach oddycham, chodzę po lesie, jestem w ulubionych miejscach - gdzie spokój i dźwięcząca w uszach cisza.
Łapanie oddechu sprzyja pracy nad łąkami, ukwiecam więc kolejne czyste - bo niezapisane połacie tkanin!