piątek, 12 lutego 2016

Na tropie cienia

Dawno nie prowadziłam warsztatów i pewnie dlatego te, które odbyły się w tym tygodniu dały mi tyle radości.
Zabawa z dwójką kreatywnych i otwartych dzieci potrafi dodać tyle energii, pozwala odkryć tyle nowego, że słońce spokojnie może przez kilka tkwić za gęstą zasłoną chmur.
Tworzyliśmy teatr cienia i teatr z pacynkami. Każdy stworzył swoją własną opowieść, zaprojektował 'scenę', wymyślił scenografię. Efekt? Przedstawienie odtwarzane niezliczoną ilość razy i owacje publiki na stojąco!





3 komentarze:

  1. Ech kochana, praca z dziećmi to taka super sprawa, bo wtedy nasze wewnętrzne dziecko może się wyżyć w zabawie, czyż nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Uwielbiam pracę z dziećmi, kiedy nie muszą a chcą! kiedy prowadzi je ten twórczy duch, kiedy i moje wewnętrzne dziecko szaleje!

      Usuń
  2. dzieci były zachwycone, przedstawienia bardzo udane, cóż innego mogło się zdarzyć pod Twym okiem ?!
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń