sobota, 27 lutego 2016

Baby, Kurka i haft

I baby i Kurka i haft kojarzą się z odległymi czasami. Kiedy to zimową porą kobiety zbierały się w domu jednej i oddawały zajęciom innym niż te codzienne, domowe.








Owszem można tak pomyśleć, jednak mimo, że rzecz tyczy się przeszłości, jest ona całkiem świeża, bo z wczoraj. Wczoraj w Galerii Kurka Bez Piórka odbyły się warsztaty "Igłą Malowane" - czyli po prostu haft. Wędrujące Koło Lila zgromadziło kobiety zdolne i zaangażowane w zgłębianie tajników tej techniki.

Dobrze było obserwować tę radość tworzenia. Radość z pierwszych efektów pracy.
Cieszę się ogromnie, że mogłam przekazać swoją wiedzę, że te z Was które już w temacie haftu są wprawione mogłam nauczyć czegoś nowego.

To spotkanie rozbudziło mój apetyt na więcej, na cykl spotkań, na pewną stałą. Być może kiedyś przyjdzie czas na cykliczne spotkania z haftem :)

Jedno jest pewne - czas jest bezlitosny - za szybko biegnie i kiedy działania dziewczyn nabrały rumieńców trzeba było bezlitośnie skończyć.

5 komentarzy:

  1. ziarenka Twoich łąk, zostały zasiane, na lnie i w sercach <3
    wierze, że pewnego dnia, będę uczestniczką Twoich łąkowych warsztatów, Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja wierzę, że tak się stanie. Stanie się, jeśli będziemy chciały i przyjdzie TEN czas.
      Mam nadzieję, że ziarenka się ukorzenią :)
      <3

      Usuń
    2. ziarenka już cicho szeleszczą przebijając się przez zaspaną ziemię a czas ku nam idzie <3

      Usuń
  2. Toż to taki Babiniec jest!! ale cudownie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza - GENIALNIE! Uwielbiam takie spotkania :)

      Usuń