wtorek, 17 czerwca 2014

Wyrwać się schematom!

Ostatnio mnie poniosło....Poniosło nawet daleko, choć nie doznałam znoju podróży, a dotarłam do Afryki i Ameryki Południowej. Lubię mapy, lubię przypatrywać się konturom kontynentów. Jednym z najdoskonalszych w moim odczuciu jest Czarny Ląd. Zawsze mnie ciągnęło w tamte rejony, zawsze fascynował ten tajemniczy świat - tak wielowątkowy! Afryka - prawdziwe bogactwo kultur, religii, języków. Przepastna studnia symboli, którymi mówią maski. Maski, które czasem tańczą - i też przemawiają w ten sposób, przekazują prastarą prawdę, mity, historię. Afryka może kojarzyć się z kawą, ale z ta kawą trzeba być ostrożnym, bo wchodzimy tu w rejony sprawiedliwego handlu. Może się kojarzyć z piaskiem. Ale warto wyjść poza schemat i skojarzenia mieć swoje własne. Moje zdjęcie na ziarnkach kawy - trochę przewrotnie, bo chcę zwrócić uwagę na coś ważnego. 


I Ameryka Południowa! Z czym Wam się kojarzy? Ja doceniam, że mogę pić nałogowo yerba mate pochodzącą z tego kontynentu. A kojarzy mi się niezwykłą ferią barw, mozaiką kultur, niesamowitym bogactwem cywilizacyjnym, no i te smaki, od których kręci się w głowie. Ameryka Południowa na pewno zaskakuje tak, jak Afryka! 


Moja i mam nadzieję Wasza przygoda z podróżami będzie trwać. Jak ją przemierzymy? Pieszo, na rowerze jak Kazimierz Nowak, samochodem tak jak lubicie najbardziej. Warto jest poznawać, odkrywać, a podróżowanie uczy  najlepiej...Wyruszmy w nasze małe, wielkie podróże, choć by dziś, choćby do lasu.....

środa, 11 czerwca 2014

Serce z kamienia

Musicie mi wybaczyć, ale w dalszym ciągu pozostaję pod silnym wpływem miejsca, w którym obecnie dane jest mi przebywać. Korzystam z jego uroków na tyle, na ile czas mi na to pozwala i od czasu do czasu dzielę się z Wami tym, co uda mi się odkryć. Tym razem chodzi o serce z kamienia. To niesamowite, ale kiedy tylko jestem nad Wetlinką i drepczę jej nieregularnym brzegiem w poszukiwaniu unikatowych kamieni, znajduję wiele w kształcie serca. Wszystkie jednak bez wyjątku mają w sobie to coś, co nie pozwala przejść obok nich obojętnie. Lubię kamienie, bo są swego rodzaju pamięcią. Wyobrażam sobie jakie historie w sobie skrywają, ile lat się kształtowały i poddawały zmiennemu nurtowi rzeki. A rzekę szczególnie tę - uwielbiam jak wiecie, bo jest i z nią jest spokój. Życzę Wam takich rzek, takich kamieni i takiego spokoju, który dodaje energii!