sobota, 26 kwietnia 2014

Przyjaciele...

Mysza, myszą - choćby była najbardziej urokliwą, najbardziej optymistyczną i obdarzoną szóstym zmysłem, wspomnieć należy o innych ważnych personach. Niestety nie ma ich tu teraz z nami osobiście, ale są obecni...Oto oni! Tadam...

Dwa zwierzaki - dwa żywioły - dwie miłości!


Myszan

Rupert

czwartek, 24 kwietnia 2014

Mandalove

Jeśli czasem Wam źle, smutno i nie znacie źródła swojego samopoczucia, albo kiedy Wam bardzo dobrze i chcecie to zapamiętać, zapisać w pamięci...Wtedy warto chwycić za farby, tusze, pędzle i piórka, albo nici i nitkę i podjąć próbę stworzenia mandali. Swojej osobistej, prywatnej mandali. Taki mały akt stworzenia pomaga, otwiera oczy, uświadamia co nieuświadomione...A poza tym daje niesamowitą radość, bo za pomocą różnych kolorów, form, wzorów można wyrazić to, co nam w duszy gra, co się w niej kryje. A potem możemy się przyjrzeć mandali i zrozumieć, na nowo odkryć,  albo po prostu się cieszyć! Polecam  Wam -  stwórzcie swoją mandalę - wymalujcie siebie :) Dajcie się porwać !

A to mandale, które powstały w ostatnim czasie :


czwartek, 17 kwietnia 2014

Lilu Podróżnik

Jesteście ciekawi kim jest Lilu? Lilu to mysz - nietuzinkowa, bo podróżująca, bo w kolorze liliowym, bo z dłuuuugim nosem...Zresztą sami zobaczcie :)


                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                          
 






Jak widzicie Lilu to prawdziwy włóczykij, a i tak nie wszystkie jego eskapady udało się sfotografować. Lubi morze, plażę, góry i polany, lasy i jeziora. Potrafi nawet grać na ukulele! W tym momencie właśnie pakuje swój plecak, bo już jutro wyrusza w kolejną podróż - w Bieszczady i to na pół roku! Zaglądajcie czasem co u niego słychać ;)

środa, 16 kwietnia 2014

Podniebne myśli

Czy Wy też tak macie, że z zachwytem patrzycie w niebo? Jak się zmienia: w ciągu dnia, nocy, zgodnie z porami roku? Ile jego kolorów, odcieni można naliczyć? Iloma nazwami można opisać?
Dziś księżyc prezentuje nam się w pełnej krasie. Jego olbrzymie ciało zaczęło wędrówkę tuż nad ziemią i krok po kroku wznosiło coraz wyżej i wyżej, zmieniając jednocześnie kolor i wygląd. Teraz jest blady i nieco wychudzony, ale i tak można odnieść wrażenie, że to magiczny czas!!! Niektórzy długo z zapartym tchem patrzyli w szybę, w której do tej pory ten księżyc się przegląda...
Śpijcie dobrze, pomimo, że mogą pojawić się pewne z tym problemy :)



niedziela, 13 kwietnia 2014

Jak to się wszystko zaczęło?

Zaczęło się jakiś czas temu i zaczęło od gliny! Wpadłam w ten świat - dosłownie - nieświadomie i zaraziłam się jego zagadkowością. Glina jest niesamowitym materiałem, magicznym. Dlaczego? Ponieważ jest nieprzewidywalna, zaskakująca....jest ŻYWIOŁEM! Praca w glinie to dla mnie zanurzanie dłoni w takim pierwszym pierwiastku, to powrót do korzeni, tradycji, do prawdy. Być może zabrzmi to śmiesznie, ale glina to materiał mityczny, bo w większości mitów o stworzeniu świata - niezależnie od szerokości geograficznej - wątek stworzenia rozpoczyna się od gliny!
Lubię glinę! Ale nie chcę wyliczać za co. I choć teraz przeszła na plan dalszy, wciąż jest i na pewno wrócę do niej, bo jak już ktoś raz spróbował to ten smak zapamięta na zawsze :)
A jak wyglądał mój pierwszy poważny 'twór'? Ano właśnie tak. Nazywam go 'Open Your Mind' i zrodził się podczas zajęć ceramicznych jakie prowadziłam w Muzeum Miejskim w Żorach w ramach projektu o kulturach prekolumbijskich.



Takie były początki :)