czwartek, 24 lipca 2014

Warsztatownia

Ostatnio czas upływa pod znakiem pracy, warsztatów i braku dostępu do internetu ;), ale może to i dobrze. O pracy pisać nie będę, ale o warsztatach TAK TAK TAK! Bo dzieją się różne rzeczy, uczestnicy, a w zasadzie głównie uczestniczki są wyjątkowe i chłonne nowego, dlatego praca z takimi osobami jest czystą przyjemnością.
Kamienie ruszyły jako pierwsze. Ich zagadkowe i fascynujące kształty mogą przyprawić młodych ludzi o zawrót głowy, pobudzają wyobraźnię i wzmagają apetyt :) I tak powstały lisy, psy, wilki i 'bajkowe stwory' jak stwierdziła Hania.
Potem podeszłyśmy do tematu od innej strony: zaproponowałam by spróbować złapać lato za nogi i uwiecznić je w tym pięknym, dojrzałym kształcie. Zobaczcie jak nam poszło.

 Ale były też warsztaty kulinarne na wesoło i całkiem na poważnie. Na poważnie z pewną zapaloną w kulinariach pełną energii dziewczyną - dzięki Asiu za wspaniały czas. Zabrałyśmy się za kulturę łemkowską i trochę poopowiadałyśmy o tradycji, i nie tylko,  i przygotowywałyśmy jedno ze sztandarowych przysmaków łemkowskich - proziaków z masłem  ziołowo- czosnkowym. Wyszło pysznie!

A potem warsztaty kulinarne - baśniowe i paluchy wiedźmy.... Oj działo się jednym słowem! Działo!!!!
I na warsztatach byłam i ja! Z biżuterii karpackiej - krosno tkackie już zamówiłam!

2 komentarze:

  1. Och ! to musiały być wspaniałe warsztaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wspaniale było. Dziewczynki przeszczęśliwe, a i kilku śmiałków chłopaków się znalazło! Ja dumna i podobnie jak dzieciaki szczęśliwa. Fajnie jest spędzać czas twórczo i uczyć czegoś nowego .

      Usuń