czwartek, 8 maja 2014

Tam gdzie rosną poziomki

Są takie dni, kiedy deszcz jest wspaniałym sprzymierzeńcem, naszym kompanem, dzięki któremu można poczarować i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki próbować coś stworzyć, zmienić, odmienić! Bieszczadzki deszcz jest inny od tego, do którego przywykłam. Bieszczadzki deszcz pachnie lasem, wilgotną ziemią - bieszczadzką gliną. Pachnie tak, że trzeba wyjść mu na spotkanie i zaśpiewać, zatańczyć, poskakać... 
Inaczej można spojrzeć na otaczającą rzeczywistość, wykorzystać ten deszczowy czas tylko dla siebie, to znaczy tak jak tego chcemy, ale czasu zazwyczaj brakuje, albo źle nim "zarządzamy". Fajnie jest nasiąkać deszczem majowym i słuchać jak rośnie trawa....Deszcz majowy jest o(d)żywczy! Teraz piszę te słowa siedząc przy ciepłym kominku, w którym żywy ogień trzaska i sączy sok z drewna...


7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło i bardzo się cieszę! :)

      Usuń
  2. Kornelio, jesteś przepięknie wrażliwą Poetką Codzienności :)
    Nie wiem co powiedzieć, nasiąkam Twoimi odżywczymi słowami :)
    Dziękuję!!!
    ucałuj Bieszczady w czubek mokrego nosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, mam wrażenie, że to Przyroda, Natura jest poetką, a mnie czasem uda się nią nasiąknąć i przekazać pewną treść (mam nadzieję, że się udaje, próbuję). Cieszę się, kiedy to, co się TU dzieje mogę podarować innym, podzielić z Wami, z Tobą.
      A Bieszczady ucałowane, otrzepują sierść z deszczu, którym nasiąkały i suszą zielone ciało w słońcu i na wietrze :)

      Usuń
  3. Czytając Twoje słowa... oglądając zdjęcia... moje serce wyrywa się w Bieszczady :) Kiedyś spędziłam tam cały deszczowy, letni miesiąc. Padało niemal każdego dnia, jezioro wystąpiło z brzegów... ale to powietrze, zapach cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokka, w tej chwili znowu pada. Ba! leje!!!! Na ziemi tworzą się gigantyczne kałuże, które nieustannie się marszczą! Góry łączą się z niebem lekkimi chmurami, które o dziwo wychodzą z lasu :) A zapach Bieszczadów jest specyficzny, nie do opowiedzenia, na pewno pobudza wyobraźnię, i sprawia że chce się wrócić, chce się przesiąknąć tym zapachem i zabrać z sobą na przykład na Śląsk.

      Usuń